DLA FASZYZMU NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA!

Wczoraj na portalu MojaOlesnica.pl opublikowany został tekst na temat kolejnych wypowiedzi (byłego?) blogera Artura Nicponia, który już kiedyś zasłynął tym, że chciał rozpisać referendum nad „zabiciem Donalda Tuska jak psa”. Tym razem pan Nicpoń swierdził, że do końca tej kadencji (parlamentu) do „antypolskich ku**w” będzie można „bezkarnie strzelać na ulicy, jak do wściekłych psów”.

Jak widać pan Artur jest miłośnikiem zwierząt. Szkoda, że nie wie, że nawet do psów strzelać nie wolno.

Słowa pana Artura, prawicowca, kojarzonego z oleśnickim środowiskiem PiSu, zasługują na powszechne potępienie. Bowiem nie ma usprawiedliwienia dla wypowiedzi, które chwalą propagują faszyzm/nazizm i nawołują do zabijania ludzi ze względu na przekonania polityczne!

Tymczasem pod wspomnianym wyżej artykułem dwie osoby podpisujące się „Voit” i „Krystyna Podgórska” ucięły sobie taką oto pogawędkę:

Okazuje się, że w oczach tych dwojga Artur Nicpoń nie napisał nic zdrożnego. Otóż według „Voita”:

(…) Stwierdził jedynie fakt , że „antypolskie k..wy” tak się rozpędzają w zdradzie, że społeczna świadomość tego faktu stanie się powszechna na tyle, że nawet jeśli obywatel „strzeli” to któregoś ze zdrajców, to ogól społeczeństwa przyjmie to ze wzruszeniem ramion. Bo to do nie dawna było normalne postępowanie za zdrajcami. Wieszało się ich lub odstrzeliwało jak wściekłe psy. (…)

Internetowa „Krystyna Podgórska” z kolei napisała:

W pełni solidaryzuję się z Twoją wypowiedzią (oprócz wulgaryzmów). (…)

Wygląda na to, że rozmówcy usprawiedliwiają faszyzujące, ksenofobiczne wypowiedzi Artura Nicponia. Wręcz chwalą jego „patriotyczne” poglądy i nazywają zdrajcami każdego, kto ma inne poglądy polityczne niż oni. I wcale nie przeszkadza im skrajnie nacjonalistyczna retoryka blogera.

Dlaczego o tym piszę? Już tłumaczę.

Kim jest „Voit”, tego nie wiem. Ale przybrany przez jednego z rozmówców podpis „Krystyna Podgórska” i skrajnie radykalny ton jego komentarzy dość jednoznacznie przypomina mi o Krystynie Podgórskiej – osobie, która w grudniu zeszłego roku została delegatem Burmistrza Oleśnicy do Rady Społecznej przy Samodzielnym Zespole Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej w Oleśnicy. Pani Podgórska, którą kilka lat temu spotkałem osobiście, dała mi się poznać jako osoba o skrajnie radykalnych poglądach: ortodoksyjnie prawicowych, pseudopatriotycznych (czytaj: „to ja wiem, kto jest prawdziwym Polakiem, a kto nie!”), dopełnionych specyficznym umiłowaniem bliźniego rodem z toruńskiej rozgłośni radiowej. PiS w wydaniu najgorszym z możliwych.

Wspomniałem o tym na sesji, przestrzegając, że takie osoby nie powinny reprezentować Burmistrza w tego typu gremiach. Jednak Burmistrz Oleśnicy nie zmienił zdania i nie wycofał jej kandydatury.

Skądinąd wiem, że pani Podgórska udziela się na lokalnych forach i robi to pod własnym imieniem i nazwiskiem. Tony wypowiedzi internetowej „Krystyny Podgórskiej” i tej Krystyny Podgórskiej, którą poznałem „w realu” są bardzo zbieżne. Dlatego też nie wydaje mi się, by ktokolwiek próbował się podszywać, choć owszem, taka sytuacja jest możliwa.

Gdyby się jednak okazało, że internetowa „Krystyna Podgórska” ta wychwalająca i usprawiedliwiająca pełne nienawiści komentarze z pogranicza faszyzmu i nazizmu autorstwa Artura Nicponia i pani Krystyna Podgórska – ta, która reprezentuje Burmistrza Oleśnicy w Radzie Społecznej SZPZOZ, to jedna i ta sama osoba, to byłaby to sytuacja niedopuszczalna, kompromitująca samego Burmistrza.

NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA DLA FASZYZMU!

Dodaj komentarz